Umowy online
Umowy online z podpisem, bez drukarki.
Wysyłasz, a klient podpisuje na swoim linku kodem, który dostaje mailem. Przy kilku osobach każda dostaje własny link, a umowa jest gotowa dopiero wtedy, gdy podpisze ostatnia.
Acme Ltd.
Podpisane · Wiążące prawnie
- Klient nie musi się nigdzie rejestrować
- Każdy podpisujący dostaje własny link i własny kod
- Pełny dziennik zdarzeń: kto, kiedy, z jakiego IP
- Dajemy znać, gdy tylko otworzy — nie musisz dzwonić i dopytywać
- Po podpisie sama trafia do historii klienta
Umowa zatrzymuje się przy drukarce
Dogadaliście się. Wysyłasz PDF. Klient musi go wydrukować, podpisać i zeskanować — albo pojechać tam, gdzie jest skaner.
Dwa dni później wraca krzywe zdjęcie z telefonu, na którym brakuje trzeciej strony.
A drogie systemy do podpisu zaczynają od tego, że klient ma założyć konto. Połowa odpada właśnie tam.
Tak to działa u nas
Powstaje umowa
Z AI od zera albo z Twojego szablonu. Z oferty też zrobisz umowę w jednym kroku.
Wysyłasz
Każdy podpisujący dostaje własny link. Bez konta, bez hasła, bez aplikacji.
Podpisuje
Kodem z maila potwierdza, że to on. Działa na telefonie, zajmuje dwie minuty.
Zamyka się
Podpisany PDF masz u siebie, dziennik obok, a transakcja sama idzie dalej.
Anna
Nie musisz się tego uczyć. Masz kogo zapytać.
Anna to asystentka wbudowana w system. Nie generyczny chatbot: zna konkretnie Gammaticę, w trzydziestu dwóch tematach — od kredytów przez uprawnienia po fakturowanie. Pytasz jednym zdaniem, ona odpowiada; gdzie to pomaga, pokazuje krótką animacją i przenosi cię prosto na właściwy ekran.
- Pytasz normalnym językiem, dostajesz normalną odpowiedź
- Pokazuje, gdzie to jest — nie opisuje, tylko cię tam zabiera
- Jest też w nocy, bez zakładania zgłoszenia
O co naprawdę ją pytają:
Jak wysłać umowę do dwóch podpisujących?
Otworzę to za Ciebie
To, co chcesz wiedzieć, zanim się zdecydujesz.
To audytowalne potwierdzenie podpisu oparte na mailu: dowodzi, że podpisujący ma dostęp do podanego adresu, i zapisuje datę, adres IP oraz pełną sekwencję zdarzeń. Nie jest to kwalifikowany podpis elektroniczny (nie eIDAS QES) — tam, gdzie przepis wprost wymaga podpisu kwalifikowanego, to nie wystarczy. Do zdecydowanej większości codziennych umów biznesowych w zupełności tak.
Nie. Dostaje link, klika, dostaje kod mailem i podpisuje. Niczego nie instaluje i nigdzie się nie rejestruje.
Każda dostaje własny link i własny kod — kodem jednej strony nie podpiszesz w imieniu drugiej. Umowa jest podpisana dopiero wtedy, gdy skończy ostatnia strona; do tego czasu widzisz, kogo brakuje.
Dajemy znać, gdy tylko otworzy. Nie musisz zgadywać, czy wpadła do spamu, czy po prostu nie miał czasu.
Do systemu, przypięty do klienta i do transakcji, do pobrania w PDF. Dowód podpisu leży obok.
Mija kolejny dzień bez tego.
Bez automatycznych obciążeń — bez danych karty nie ma czego obciążyć.